Pierwszy obraz...

Podróż mentalna, zdalne widzenie.
LucidDreamer
Posty: 10
Rejestracja: pn gru 11, 2017 12:00 am

Pierwszy obraz...

Post autor: LucidDreamer » pn lut 19, 2018 9:42 pm

Cześć :)

Nie wiem, czy to zasługa spotkania w weekend... i Waszego natchnienia :) Ale coś się zadziało :)

Dorota zachęciła mnie, do zapisywania takich wydarzeń, więc myślę, że tu jest dobre miejsce.

Ostatniej nocy (z niedzieli na poniedziałek) prócz innych dziwnych snów... zdarzyło się coś takiego. Obudziłem się około 4-5... wstałem, zjadłem pół jabłka i położyłem się ponownie do łóżka.

Zachęcony eksperymentami Draq'a z przesyłaniem myśli, obrazów... stwierdziłem, że ja również spróbuję na czymś się skoncentrować. Nie koniecznie, żeby przesłać Wam jakiś obraz (było nad ranem.. i nikt nie "odbierał") ... tylko tak po prostu.

Położyłem się z powrotem i nie wiem czemu przyszedł mi do głowy zegar... (dokładnie to zegar / budzik... taki tradycyjny ze wskazówkami). Leżałem tak z zamkniętymi oczami w myślach powtarzając sobie "zegar/budzik". Wiadomo... leżmy z zamkniętymi oczami... czyli generalnie widzimy NIC ;) ... czarno / szarą plamę... czasem przecinają jakimiś mignięciami światła / ognikami... no jak to zwykle bywa leżąc z zamkniętymi oczami.

I nagle... z tej czarno szarej "mgły" zaczął wyjawiać się obraz ... piękny ostry obraz zegara... nie wiem czy on był tak duży, czy w tej mojej wizji był takie "zbliżenie".. bo "w kadrze" widoczna była ta ćwiartka zegara prawa górna ;) czyli gdzieś tak od 12 ... do 3 .... ale to był piękny rzeczywisty obraz, zupełnie jakbym patrzył fizycznymi oczami na ten zegar. Śnieżno-biały cyferblat, czarne cyfry (jakąś ozdobną czcionką) plus jakiś napis (logo?) ... "patrzyłem" na to maksymalnie zaciekawiony, bo to pierwszy raz w życiu miałem taką "wizję" i to tak zupełnie na trzeźwo ;) ... i bardzo szybko (to nie było tak, że leżałem godzinę... czy coś... maks 5-7 minut). Wcześniej miałem OBE czy bardzo wiele LD... ale takiego "obrazu" który sam do mnie przyszedł .... jeszcze nigdy :) Był bardzo "prawdziwy" ... i wiem, że choć to żadne osiągnięcie, to bardzo mnie to cieszy.

Dlatego dziękuję Was za spotkanie, za Waszą dawkę energii... być może ona przyczyniła się do mojej pierwszej takiej właśnie wizji :)

A teraz najważniejsze ... skoro "da się" ... to oczywiście będę teraz próbować częściej :)) no bo skoro raz wyszło ... i jak piszę... naprawdę dość łatwo... bez "godzin medytacji" ... to znaczy że warto próbować :) .

Raz jeszcze dzięki za możliwość spotkania Was i spędzenia kliku miłych chwil i wysłuchania wielu ciekawych historii :)

Do następnego,
Lucid (Aleksander)

Awatar użytkownika
Draq
Site Admin
Posty: 70
Rejestracja: ndz lis 26, 2017 3:28 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Pierwszy obraz...

Post autor: Draq » wt lut 20, 2018 10:00 am

Hej, dobra robota, gratulacje :) !

alexdanek
Posty: 1
Rejestracja: pt lis 02, 2018 5:41 pm

Re: Pierwszy obraz...

Post autor: alexdanek » pt lis 02, 2018 5:45 pm

Pytanie (to mój pierwszy raz tutaj),bo być może nie rozumiałam.
Ktoś wysłał obraz i go potem zobaczył.. ? czytałam to kilka razy ..nadal nie rozumiem.

ODPOWIEDZ